M jak Mobbing

 Każda praca może być przyjemna, jeśli panuje w niej przyjacielski klimat. Koszmarem może okazać się natomiast nawet najlepsza praca – jeśli ciągle będziemy poddani w niej presji i zastraszaniu.

W mojej pracy pojawił się nagle temat mobbingu. Na szczęście to nie szef przyczynił się do ożywionej debaty (mobbingu nie stosuje), tylko nasza nowa koleżanka. W poprzedniej pracy okazała się mobberem. A że „smród” ciągnie się za człowiekiem przez całe życie, szybko zorientowaliśmy się, z kim mamy do czynienia. Koleżanka (była dyrektorka) została sądownie pozbawiona pacy i możliwości działania na tym stanowisku w przyszłości.

Mając w swoim „stadzie” osobę, która nie tak dawno uporczywie i długotrwale nękała i zastraszała takich samych pracowników jak my, budzi w nas duży niesmak i pogardę. Nie tylko dla niej samej, ale także dla osób, które znając jej przeszłość, pozwoliły by taka osoba znalazła się w naszym środowisku. Widocznie nie tylko szeroką gębę, ale i plecy posiada.

A że i u nas są osoby, które potrafią krzyczeć to teraz my zafundujemy jej „przyjacielski klimat”.

 

Odpowiedzi: 2 to “M jak Mobbing”

  1. skem Powiedział/a:

    pół biedy jeśli to tylko krzyk, gorzej jak ktoś przez wiele lat po ciuchu dręczy

  2. qucios Powiedział/a:

    no dokladnie…w pracy czy też w domowym zaciszu

Napisz odpowiedź